Dzisiaj idę do kina i nie wiem na co iść < Kot w butach czy Muppety> , obejrzałam zwiastun i przeczytałam poniższą recenzję z jakiejś strony. Stwierdziłam, że pójdziemy na "Muppety" , bo "Kota w butach" można zobaczyć równie dobrze w necie. Ale pewnie i tak bym wybrała "Muppety", ich piosenka mnie powala : tu tu ru ru ru! Poprostu jakoś " świat zmuppeciał"....;)
"Mahna mahna!
Tak! Nie jest tajemnicą, że wszyscy (chyba) znamy i uwielbiamy ZIELONE... tzn. Muppety. Najnowsze dzieło Disney'a to piękna, sentymentalna podróż w czasy beztroskiego dzieciństwa. (Aż łezka się w oku kręci, ech.) Ogromnie cieszy fakt, że odnowiona historia o lalkach - kolorowych, telewizyjnych marionetkach, została opowiedziana w delikatny i subtelny sposób, bez zbędnego przesytu multimedialnych, czy innych efektów specjalnych, pokazując widzowi same pozytywne strony wielbienia Kermita i całej ferajny futrzaków. Minusem jest niestety to, że dla obecnych - najmłodszych widzów tego przedsięwzięcia, może zabraknąć przekazu. Albo będzie, ale mało zrozumiały. To film zdecydowanie dla starszego pokolenia, przynajmniej 30-latków. ;) Znowu jest kolorowo, zabawnie i mocno muzycznie. Muppety wracają do czasów świetności za sprawą Waltera, wiernego i oddanego im fana. W teatrze znowu się dzieje, a i Muppet Show powraca w wielkim stylu, na deski i ekrany. Cały film to raczej muzyczny zamierzony pastisz musicalowy, bo sekwencje taneczne, ich wykonanie, czy też "jakość" utworów pozostawiają wiele do życzenia, co nie zmienia faktu, że i tak bawimy się znakomicie, bo przecież o śmiech i zabawę tu chodzi i to jest to. Nic na poważnie... no może z wyjątkiem kultowości i niesamowitej żywotności lalek Jima Hensona.
Polski dubbing powstał w studio SDI w Warszawie. Do tej pory nikt nie miał okazji poznać polskiego głosu Kermita czy Świnki Piggi. Muppety znaliśmy z telewizji. Zawsze mówiły swoim, oryginalnym głosem, a lektorował znakomity Andrzej Matul. To były czasy! Nie ma co ukrywać, że włożenie polskiego języka w te kolorowe, włochate paszcze, było nie lada wyzwaniem i ryzykiem jednocześnie, bo z kultowością się nie igra, ale...
Reżyserią polskiej wersji zajął się Wojtek Paszkowski - tak, to ten reżyser do "zadań specjalnych" Disney'a. ;) Dialogi napisał nieoceniony Jakub Wecsile. A dlaczego nieoceniony ? Polskie Muppety gadają lekko, płynnie, zabawnie, z inteligentnym dowcipem, bardzo oddając klimat sprzed lat.
Kolejna ważna postać w ekipie twórców polskiej wersji to Agnieszka Tomicka, która w swe ręce wzięła muzyczną stronę filmu i jakże śpiewająco wykonała swoje zadanie. Wielkie brawa dla aktorów, bo zadanie to wymagało naprawdę elastyczności głosowej.Muppety to kino familijne, dla każdego, w każdym wieku. Rozrywka na poziomie. Nie ma na co czekać. "Już pora na makijaż...". Zapraszam do kina!
pozdrawiam madzia-cuperek"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz